h1

Jeśli Linux się zawiesi

wrzesień 9, 2007

System operacyjny jest stworzony przez człowieka i jak wszystko przez niego stworzone nie jest bezbłędny. W systemach operacyjnych tzw. zawieszenie systemu jest stosunkowo nieprzyjemnym zdarzeniem dla użytkownika często prowadzącym do utraty danych lub innych konsekwencji np. naruszenia integralności dysku twardego. W systemach Windows zawieszenia są szczególnie piętnowane przez użytkowników, w systemach Linux do krytycznych zawieszeń dochodzi niezmiernie rzadko. Ale jeśli się to zdarzy lepiej uniknąć przycisku Reset na obudowie. Są bardziej finezyjne sposoby zamknięcia zamrożonego systemu. Pierwszą rzeczą którą robi użytkownik Linuksa po ewentualnym zawieszeniu, jest przejście na jeden z dostępnych wirtualnych terminali, zalogowanie się i wydanie komendy zabijającej bądź restartującej kłopotliwy proces. Co jeśli system zawiesi się w bardziej spektakularny sposób w którym klawiatura będzie sprawiała wrażenie nieczułej? Istnieje specjalny sposób na tą ewentualność, który jest częścią kodu jądra systemowego i wygląda on tak. W wypadku zawieszenia się systemu bądź chęci bezpiecznego restartu maszyny należy wcisnąć kombinację klawiszy ALT + SysRq/Print Screen po wciśnięciu tych klawiszy jądro systemu otrzyma polecenie do nasłuchiwania specjalnej kombinacji klawiszy która docelowo ma zrestartować system. Trzymając wcześniej wymienioną kombinację wciskamy po kolei klawisze R, E, I, S, U, B po wciśnięciu ostatniego klawisza powinien nastąpić restart systemu. Każdy klawisz z wymienionej kombinacji jest odpowiedzialny za coś innego, np. odmontowanie dysków twardych, zakończenie procesów więc sposób ten jest bardzo bezpieczny dla komputera. Unikajmy więc przyciska reset, który często może spowodować jakieś głębsze problemy.

h1

Astronomiczny obrazek dnia

wrzesień 8, 2007

Przeglądając ostatnio pokaźne zasoby internetowe agencji kosmicznej NASA, natrafiłem na ciekawą podstronę. Podstrona ta to typowy “Picture of Today”, czyli codziennie pojawia sie na niej nowy obrazek lub zdjęcie związane ściśle z astronomią. Warto wspomnieć iż strona ta ma charakter edukacyjny, zdjęcia tam zamieszczane mają dość przystępny i szczegółowy opis. Jest to gratka dla ludzi interesujących sie astronomią. Strona posiada również link do archiwum obrazków z poprzednich dni, można wyszukać tym samym istne rodzynki. Dobrym przykładem takiego rodzynka jest zdjęcie satelitarne ziemi podczas nocy złożone z wielu tysięcy dokładnych obrazów. Widać tam skupiska świetlne które jak nie trudno się domyślić są rozświetlonymi podczas nocy miastami. Naprawdę robi wrażenie. Dla ludzi chcących obrazek w znacznie wyższej rozdzielczości link.

h1

Edytor dla programistów i nie tylko

wrzesień 8, 2007

Ostatnio szukałem przyjaznego edytora tekstowego który by charakteryzował się lekkością, małą liczbą zależności a zarazem posiadał wiele przydatnych funkcji przy edycji różnych dokumentów skryptowych. Nie trudno się domyślić że Mousepad który wchodził w standard środowiska graficznego XFCE nie był brany pod uwagę, gdyż nie podkreśla składni różnych języków a edycja kilku dokumentów na raz jest dość uciążliwa. Gedit również nie brałem pod uwagę (ze względu na zależności od Gnome) aczkolwiek szukałem czegoś idącego w tym kierunku. Natrafiłem wreszcie na stronę projektu Bluefish na której znalazłem to czego szukałem, czyli wygodę. Bluefish jest wieloplatformowym edytorem tekstowym, rozpowszechnianym na licencji GPL. Posiada wiele przydatnych funkcji takich jak podświetlanie składni popularnych języków programowania czy różne ułatwienia dla ludzi tworzących strony www. Edytor ma możliwość edycji plików zdalnie poprzez FTP, SFTP, HTTP, HTTPS, WebDAV czy Sambe. Głównymi jego zaletami jest szybkość, ładowanie kilkudziesięciu nawet dokumentów nie robi na Bluefish żadnego wrażenia. Ważnym udogodnieniem jest również możliwość nieograniczonego cofania/powtarzania zmian w dokumentach. Można nawet tworzyć własne składnie które edytor będzie odpowiednio podświetlał. Liczba wszystkich rozwiązań zawartych w programie jest imponująca. Bluefish spokojnie można polecić każdemu nawet do zwykłej edycji plików tekstowych.

h1

ATI otwiera się na Open Source?

wrzesień 7, 2007

Ostatnimi czasy dzieje się dużo na scenie Open Source, coraz częściej czytamy że jakaś firma zaczyna dostrzegać Linuksa czy rozwiązania otwarte. Słysząc jakiś czas temu po przejęciu przez AMD firmy ATI nie ukrywam że miałem duże nadzieje, w szczególności do zmiany polityki wsparcia systemu Linux. Jako były użytkownik ATI nie mam zbyt miłych wspomnień i wiem że ten stan rzeczy się nie zmienił, użytkownicy kart ATI pod Linuksem nadal traktowani są po macoszemu. ATI broniło się swego czasu że ich głównym celem jest jedynie dostarczenie w pełni funkcjonalnego sterownika 2D dla rozwiązań korporacyjnych. No tak ale w takim wypadku przeciętny użytkownik Linuksa wybierając konstrukcję ATI otrzymuje półprodukt. Warto wspomnieć że sterowniki do Radeonów na Linuksie są nadal dalekie od doskonałości mimo że rozwijane tyle czasu, brakuje im chociażby obsługi funkcji wymaganych przez XGL/AIGLX, sterowniki niekiedy bywają również nie stabilne wystarczy odwiedzić fora takich serwisów jak Rage3d czy jakieś forum dedykowane Linuksowi. Jeśli nVidia może stworzyć funkcjonalne sterowniki pod Linuksa ATI też, niestety wydaje mi się że nie chce, manifestując latami swoją politykę niekonsekwencji m.in. zwalniając swego czasu twórcę programowego jądra sterowników fglrx. Większość użytkowników pogodziła się z faktem że Radeony nie są najlepszym wyborem dla korzystających z Linuksa i wybrała po prostu ofertę konkurencji. Do tej konkurencji warto zaliczyć również Intela który oferuje bardzo dobre wsparcie swoich układów graficznych pod Linuksem za sprawą otwartych sterowników, co nie często w tej branży się zdarza. Czy ATI przejęte już przez AMD mogłaby zmienić swoją politykę względem Linuksa, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że chyba będziemy świadkami niemożliwego i tak się stanie. Podejrzewam że powodem zmiany zachowania przez ATI może być nasilenie presji społeczności Open Source i nie tylko. Zapewne ostatnie żądania firmy Dell zostały zauważone przez AMD, jakby nie patrzeć Dell jest ważnym klientem i odbiorcą produktów i rozwiązań tej firmy. Od początku września br. można było dostrzec pewne niejasne informacje dostarczane przez ATI, które miałyby wskazywać iż nastąpi poprawa we wsparciu systemu Linux. Wszystko niewątpliwie zaczęło się kilka miesięcy temu, w maju kiedy to Henri Richard człowiek odpowiedzialny za marketing w ATI podał do wiadomości że firma ma świadomość iż nie jest do końca w porządku wobec użytkowników Linuksa i społeczności Open Source. AMD na konferencji Linux Kernel Development Summit podało do wiadomości iż poczyni kroki które miałyby poprawić wsparcie dla swoich produktów pod Linuksem. W związku z tym planuje ujawnić część krytycznych części kodu swoich sterowników projektowi X.ORG. Rezultatem tych planów ma być nowy otwarty sterownik dla kart ATI wspierający najnowsze produkty z rodziny R500 i nowsze. Głównym założeniem jest stworzenie funkcjonalnego, otwartego sterownika który by zapewniał stabilną i produktywną pracę w środowisku 2D, możliwość oglądania filmów czy korzystania z desktopowych efektów 3D (XGL/AIGLX). Sterownik ten nie będzie stanowić konkurencji dla zamkniętego tworu ATI który nadal będzie rozwijany i wydawany. Cóż brzmi całkiem optymistycznie, ja niestety zachowam się sceptycznie i poczekam na wyniki tych obietnic. Jeśli działania AMD poprawią realnie wsparcie dla Radeonów pod Linuksem będę się z tego bardzo cieszył, gdyż zapewni to większą możliwość wyboru dla użytkowników Linuksa chcących dobrać sprzęt pod własne potrzeby.

h1

Powiedz nie dla OOXML

wrzesień 3, 2007

Od przeszło kilku miesięcy jesteśmy świadkami wojny pomiędzy Microsoft a społecznością Informatyczną z całego świata, specjalnie nie użyłem tu określenia Społeczności Open Source, gdyż ta batalia nie jest ograniczona jedynie do tego kręgu osób i instytucji. Niektórzy wręcz nazywają obecny stan rzeczy Pierwszą Światową Wojną Standardów. Nie wtajemniczonym zapewne należą się wyjaśnienia, o co ta cała awantura? Mówiąc bardzo ogólnie Microsoft przygotowując swój najnowszy pakiet biurowy wpadł na pomysł że razem z jego wydaniem zrobi coś specjalnego, co umocniłoby pozycje Microsoft Office. Firma z Redmond postanowiła zawalczyć o światowy standard dokumentów tekstowych, jest oczywiście wiele rygorystycznych norm które taki dokument powinien spełnić. Jednym z nich jest niezaprzeczalna otwartość licencyjna i kodowa owego standardu. Swój standard Microsoft ochrzcił jako Office Open XML. Nic w tym nie byłoby złego gdyby firma z Redmond szczerze przyłożyła się do zadania. Niestety w chwili obecnej standard OOXML jest wątpliwej jakości. Jest wiele zastrzeżeń i niejasności, których Microsoft nie chce rozwiązać, prawdopodobnie chce uzależnić świat od swojego pakietu biurowego na długie lata. Główne zastrzeżenia co do standardu są następujące:

  • Istnieje już standard ISO26300, Open Document Format (ODF): podwójne standardy zwiększają koszty, niepewność i zamieszanie w przemyśle, rządzie i wśród obywateli;
  • Nie ma działającej implementacji specyfikacji OOXML mogącej udowodnić skuteczność tego standardu: Microsoft Office 2007 wytwarza specjalną wersję OOXMLa, nie pliki w formacie zgodnym ze specyfikacją OOXML;
  • W specyfikacji brakuje części informacji, na przykład w jaki sposób powinno działać autoSpaceLikeWord95 lub useWord97LineBreakRules;
  • Ponad 10% przykładów wymienionych w specyfikacji jest niezgodnych ze standardem XML;
  • Nie ma gwarancji, że ktokolwiek może napisać oprogramowania które w pełni lub częściowo implementuje specyfikację OOXML bez ryzyka naruszenia patentu lub konieczności poniesienia patentowych opłat licencyjnych na rzecz Microsoftu;
  • Propozycja standardu jest niezgodna z innymi standardami ISO, takimi jak ISO 8601 (Zapis czasu i daty), ISO 639 (Kody języków) i ISO/IEC 10118-3 (Skrót kryptograficzny);
  • W formacie zapisu arkuszu kalkulacyjnego jest błąd uniemożliwiający wprowadzenie dat przed rokiem 1900: takie błędy występują zarówno w specyfikacji OOXML, jak i w oprogramowaniu takim jak Microsoft Excel 2000, XP, 2003 i 2007.
  • Propozycja standardu nie została przygotowana w sposób łączący doświadczenie i wiedzę wszystkich zainteresowanych stron (takich jak producenci, sprzedawcy, kupujący, użytkownicy i urzędy regulujące), lecz tylko przez Microsoft.

Widać gołym okiem że standard Microsoftu posiada zbyt dużo nieścisłości aby mógł stać się światowym standardem zapisu dokumentów. Niestety nie jest to takie proste do odrzucenia, gdyż aby uchwalić standard bądź go odrzucić trzeba przeprowadzić głosowanie z włączeniem kilkunastu państw. Microsoft nie przebiera w środkach aby dany kraj poparł jego standard. Ostatnio wybuchł nie mały skandal gdy panowie z Redmond próbowali przekupić szwedów aby zagłosowali na TAK, na szczęście głosowanie Szwedów zostało unieważnione. Batalia o standard cały czas trwa jest zamieszanych w nią wiele firm jak i organizacji pozarządowych każdy z nas też może pomóc w jakimś stopniu, chociażby przyłączając się do akcji <NO> OOXML czy podpisaniu petycji do członków światowej organizacji ISO. A jest o co walczyć, standard zapisu dokumentów będzie powszechnie stosowany na całym świecie, w szkołach, firmach, domach, biurach i instytucjach, od nas zależy czy te wszystkie miejsca uzależnione zostaną od firmy Microsoft. Gorąco zachęcam do walki, informowania ludzi w waszym otoczeniu o akcji <NO> OOXML i idących niebezpieczeństw wraz z tym standardem.

h1

SimDock

wrzesień 1, 2007

 

SimDock to lekki dockbar pod Linuksa na który trafiłem całkiem niedawno surfując po sieci, śmiem twierdzić iż jest on najbardziej przyjaznym programem tego typu dla z którym się spotkałem. Szybkość jego niewątpliwie możemy zawdzięczać temu że został napisany on w C++ z wykorzystaniem bibliotek wxWidgets. Naprawdę jest bardzo funkcjonalny i kompatybilny z wieloma środowiskami graficznymi, sam go używam na XFCE i sprawuje się wyśmienicie. Duża zaletą programu jest że nie wymaga żadnego menedżera kompozycji takiego jak Compiz czy Beryl. Konfiguracja jego bardzo prosta i nie nastręcza żadnych problemów a sam program mimo wczesnej wersji jest zdumiewająco stabilny. Gorąco polecam wszystkim którzy szukają czegoś przyjemnego dla oka co mogłoby się zająć waszymi często uruchamianymi programami :). Dla zainteresowanych, paczki pod Ubuntu są dostępne w serwisie GetDeb.